piątek, 15 czerwca 2012

Dzień jak co dzień,  tym razem musiałam wstać za dwadzieścia  siódma rano ogarnąć się, spakować i iść do szkoły. Ku zdziwieniu nie spóźniłam się, ale byłam piętnaście minut przed dzwonkiem na lekcje. Geografia  była pierwszą lekcją i praktycznie nic nie robiliśmy,  następnie Polski ( Kartkówka). Na Wf'ie musiałam grać w  tłuczoną od trzech lat siatkówkę. Którą mam serdecznie dosyć, było by miło chociaż raz  pograć w  coś normalnego ( Tak nie znoszę siatkówki ). W sumie lubię ją jak gram od czasu do czasu. A nie  pięć razy w tygodniu. Dziś musiałam  grać aż czterdzieści pięć minut  bo nikogo nie było na zmianę,  czekała mnie jeszcze Biologia (  Powinnam się teraz  uczyć działu "świat roślin" ) Bo mam  ocenę pomiędzy. Ale nie chce mi się a to strasznie, jak narazie jestem dumna z swojej  czwórki  z fizyki. Którą dostałam wczoraj z kartkówki, za  chwilę  biorę się za prasowanie koszuli na jutro ( Pewnie zastanawia was  po co jeżeli jest jutro sobota). Niestety jutro muszę iść do szkoły na godzinę ósmą rano, nie wiem jak to zrobię ale cóż jak trzeba to trzeba. Czeka mnie jutro projekt, który razem z moja grupą robimy około dwóch/trzech miesięcy. Będę musiała się ubrać na  "galowo". Mam nadzieję że projekt pójdzie nam dobrze. Najgorsze jest to że nasza  klasa jest pierwsza.  A  po projekcje mamy normalnie lekcje jak  piątek, jak dobrze że zwalniam się po drugiej godzinie  lekcyjnej  do domu.  Ogólnie  już mamy plany z M. I.  J że ostatni tydzień szkoły (25-28) jedziemy do pracy ( Dziwnie to brzmi,  ale  traktujemy to jako miły czas spędzony w dobrym towarzystwie ).



3 komentarze:

  1. Ależ boskie inspiracje! Uwielbiam inspiracje! <3 Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie świetne inspiracje <3 nie umiem powiedzieć która najlepsza :D
    dzieki za komenta u mnie (;
    trzymaj się z tą szkołą jeszcze 9 dni i KOOONIEC!

    OdpowiedzUsuń