środa, 11 lipca 2012

11.07.2012

Wczoraj miałam jechać na Żwirownie, ale nagle wszyscy zrezygnowali bo "coś", więc dzisiaj wybrałam się tylko z I.. Nie o było się bez gadania innych, że też jadą, ale ostatecznie nikt się nie pojawił. Oczywiście jechał też mój kolega z klasy, ale bardziej mnie wnerwiał. Znaleźli sobie ciekawą zabawę, która miała polegać na obrzucaniu nas kulkami z gliny. Żadna nie trafiła, ale wściekłyśmy się i poszłyśmy godzinę przed autobusem na przystanek. Kupiłyśmy ciastka i chrupki i tak siedziałyśmy. Potem pojawili się chłopcy, więc zabrałyśmy się na drugą stronę gdzie co chwilę przejeżdżali mali chłopcy, którzy do nas machali i pytali się kiedy teraz będziemy. Drogę powrotną ledwo przeżyłyśmy, bo byłyśmy jedynymi dziewczynami w autobusie [była jeszcze taka jedna, ale jakaś dziwna], bo co chwilę albo dostałyśmy ręcznikami w głowy albo to jeden wystawiał głowę przez okno, to jeden wycierał gumę z butów. Do tej pory rozmawiałam na skype i malowałam paznokcie, ale i tak wyglądają okropnie. Teraz posprzątam trochę w kuchni, a potem pooglądam jakieś filmy.













10 komentarzy:

  1. Bardzo podobają mi się zdjęcia, które zamieściłaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale cudna arbuzowa spódniczka *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. spódniczka arbuz jest świetna :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Piękna! :)


    gdybyś była zainteresowana na moim blogu trwa aktualnie konkurs z sheinside.com, gdzie do wygrania jest bon o wartości 100$, zapraszam :)

    http://apieceofmylifeloveandfashion.blogspot.com/2012/07/sheinside-giveaway-100.html

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli dzień chyba udany :)
    świetne inspiracje

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniałe inspiracje (; dzięki za komentarz (; ahh chłopcy to jeszcze takie dzieciaki -.-
    dodaję się do obserwatorów,bo blog jest genialny (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. :)
      Nie ma za co, Dziękuję.

      Usuń