wtorek, 11 września 2012

11.09.2012

W niedziele wróciłam z  Warszawy do domu,  w  Łowiczu  byłam około osiemnastej. Następnie I. i M.  odebrały mnie ze stacji. I postanowiłyśmy przejść się do mnie zostawić rzeczy i pogadać chwilę z mamą.  O dwudziestej wybrałyśmy się na  "Enej"  ale jakoś nie dotarłyśmy na koncert, po drodze  spotkałyśmy jakiś dwóch typków którym spodobała  się muzyka jaką puszczałam po drodze i jeden z nich chciał abym mu wysłała [ a był nim Skrilex] posiedziałyśmy z nimi  trochę, pogadałyśmy a następnie wybrałyśmy się dalej. Gdy byłyśmy na podwórku u chłopaków okazało się że ich nie było, więc  wybrałyśmy się  na  Błonie gdzie spotkaliśmy M, i B. a następnie poszliśmy z nimi na ławki do ich znajomych gdzie była jednego z nich dziewczyna i jeszcze jakiś koleś. Posiedziałyśmy z  nimi, pogadaliśmy i wypiłyśmy. Następnie postanowiłyśmy wrócić  do domu. Poniedziałek minął bardzo szybko, po szkole wybrałam się z  I, J, M na spacer. Dziś zaś  jest rocznica śmierci mojego T. więc  na osiemnastą razem z mamą idziemy do kościoła na msze. o Dwudziestej  razem z I. idę na miasto, mam nadzieję że uda nam się zrealizować to co zaplanowałyśmy już. Jutro czeka mnie sześć ciężkich godzin w szkole.







10 komentarzy:

  1. Świetny blog;)
    Obserwuje;)

    yvonnes-star.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ;D ŁO. Ja chcę do Warszawy ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. kolejna ciekawa notka, zabierz mnie do warszawy :D a ogólnie, to świetny blog :) wpadnij do mnie i obserwuj, jeśli blog Ci się podoba :) :* masz twittera? follow? @viktoriapoland :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już lajknęłam teraz twoja kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chce do Warszawy. *_______*

    OdpowiedzUsuń