wtorek, 3 lipca 2012

03.06.2012

Nie pisałam od paru dni, ale to tylko przez to, że jeździłam na Guźnię. Pierwszego dnia pojechałam tylko z I. i to rowerami. W sumie trzydzieści kilometrów. Było około trzydziestu pięciu stopni, a my bez wody do picia. Nigdy więcej. Na następny dzień umówiłyśmy się z A., P. i A. na jazdę autobusem. Pojechałyśmy około dwunastej i tylko I. z A. się spaliły. Dzisiaj wzięłyśmy ze sobą J. i A., ale tym razem w autobusie był tłok. Przebolałyśmy to, ale najgorsze było, że dwóch z mojej klasy usadowiło się obok nas ze swoimi kolegami [Jakby nie było miejsca gdzie indziej]. Wnerwiali nas z początku, ale potem z tym jednym z naszej klasy, czyli M. już się normalnie dogadywaliśmy tak samo jak z dwoma jego kolegami. W powrotnym autobusie znaleźli się jeszcze gorzej stuknięci niż tamci, bo rzucali czym popadnie i udawali, że rodzą, a wnerwiona I. cały czas ich komentowała. Teraz jestem spalona na twarzy, I. jeszcze gorzej na ramionach tylko tyle, że wyrównało się wszystko, A. to aż szkoda słów. Nawet P., która z natury wygląda na opaloną doznała oparzeń. Na dole daję zdjęcia produktów, których używam do włosów. Nie wszystko na raz, ale w różnej kolejności. A wy czego używacie do pielęgnacji włosów?
















6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny i ciekawy blog, na pewno będę zaglądać tu częściej :)
    My również zapraszamy Cię na naszego nowo otwartego bloga o modzie, zdrowiu i urodzie: fashionableidea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post :)
    a kolorek lakieru śliczny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjecia, uwielbiam kolor lakieru ale nigdy nie moge go znaleźć! :<

    OdpowiedzUsuń